(3 LATA TEMU)
Dzisiaj są..., a w zasadzie to były... moje imieniny.
Przynajmniej... hmm, czysto... teoretycznie... ;)
A zatem, jako ta... obsesyjna maniaczka... imion,
powinnam była mieć szczególny powód do celebry. ;)
Ale niestety, raczej nie świętuję, nie z tego powodu...,
bo jak pewnie dobrze wiecie - wspominałam już o tym
- nie lubię swojego... hmm... oficjalnego imienia... ;)
Bo doprawdy, co to za imię, które nawet nie ma...,
ani fajnego, ani porządnego... znaczenia, prawda?
Co innego moje tajne, lecz... prawdziwe imię...,
które... dawno temu... sama sobie wybrałam... ;)
To w pewnym sensie - klucz, kwintesencja, istota rzeczy...
Choć niekiedy myślę, że ono... chyba..., że ono raczej...
do mnie nie pasuje, ale tylko, hmm... czasami... ;)
No, ale przynajmniej... płeć w nim... nieoczywista,
co zawsze daje... człowiekowi, jakieś tam..., hmm,
poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej na poziomie...
podstawowym, podobnie zresztą, jak... czarny kolor
- oczywiście mam tu na myśli kolor garderoby... ;)
W każdym razie, z świąt..., powiedzmy... osobistych,
zdecydowanie jednak preferuję urodziny, napewno! :)
Chociaż w... sumie, to mogłabym wtedy obchodzić
również imieniny, bo tego samego dnia jest... Anny,
(a tak właśnie mam... oficjalnie na drugie ;) z czym,
jak niektórym pewnie wiadomo, wiąże się doroczny odpust
i... moja kultowa wyprawa na Bocheniec do tamtejszego
świętego źródełka po wodę - prawdziwa... moc atrakcji. :)
Tak więc, w przeciwieństwie do moich urodzinowych rocznic,
dzisiejsze święto nie ma dla mnie... większego znaczenia,
mimo to, niektórzy członkowie rodziny czasem je celebrują. ;)
Niestety, ten oszołom też zdaje się o nim nie zapominać.
W zeszłym roku przysłał mi książeczkę z moimi wierszami,
czym mnie wtedy tylko cholernie wkurzył, choć muszę też
przyznać, iż zawsze... marzyłam, aby swą... tfurczość
zobaczyć kiedyś w takiej oto, che che, papierowej formie.
Na szczęście (choć nie wiem, czy to właściwe tutaj słowo ;)
w tym roku, późnym wieczorem, przysłał mi tylko SMS-a,
ale i tak wszystko to cholernie mi się nie podoba:
Imie
Miec imie
nie znaczy
byc Czlowiekiem.
Nie cialem
albo dusza,
a wlasnie ta
nierozdzielna caloscia.
Slowo...
jakim sie zowiesz
jest kluczem
do Ciebie.
Ale nikt Cie nie nazywa
Tym imieniem,
a wiec czy w ogole
istnieje...sz...?
Zawsze bez obawy
nazywam rzeczy
po imieniu.
To dodaje zyciu mocy.
Nazywajac rzecz
prawdziwie...
Znam Twoje imie...