ecce monstrum biforme vorat omnes quos labirinthus implicat: infernum hic notat

poniedziałek, 28 października 2013

CIOS ZA CIOSEM...

(3 LATA TEMU)

Minął już tydzień odkąd pozbyliśmy się
oszołoma na... dobre, che che, z domu...
Ale czas egzekucji... jeszcze nie minął... ;)
Moja mamusia była dziś w biurze komornika,
aby odebrać odpis protokołu z przeprowadzonej
eksmisji, jak również po zwrot kasy, którą musiała
jakiś czas temu założyć, aby ta sprawa ruszyła...
Okazało się bowiem, że nasz były lokator całą
kwotę kosztów już wpłacił na konto komornika.
Całkiem niezła sumka... przyznać muszę..., zwlaszcza
że to, co mama założyła, to tylko część wszystkiego. ;)
Nawet dzielni policjanci dostali... sporą działkę za tę całą
swoją asystę, przynajmniej... nie za darmo się stresowali. ;)
Przy okazji wyszło też, że komornik działając na podstawie
wyroku..., che che, zapomniał doliczyć koszty postępowania
sądowego, w tym wniesioną przez moją mamę zaliczkę... ;)
Upominając się o nią, mama wniosła więc o jej ściągnięcie
od tego oszołoma, przez co pani komornik mogła wszcząć
kolejne... postępowanie egzekucyjne i dodatkowo zarobić. ;)
I to całkiem nieźle, bo naliczone tutaj koszty komornicze
są o prawie 1/3 wyższe niż kwota, o którą jest ta sprawa. ;)
No to się teraz świr zdziwi, tym bardziej, że komornik
ma mu w ramach tej czynności... zająć wynagrodzenie... ;)
I znów, nie ma tego złego, co by na... dobre nie wyszło. ;)
Tym bardziej, że moja mamusia na fali tego... dobrego
udała się dziś także do Urzędu Miejskiego, gdzie również
złożyła wniosek - tym razem o... wymeldowanie oszołoma
z pobytu stałego pod... naszym domowym adresem... ;)
Cóż, jak egzekucja... to egzekucja, trzeba iść za ciosem... ;)

>>>